Słysząc o propozycjach budowy nowej drogi wojewódzkiej nr 985 pomiędzy Mielcem i Rzeszowem, od razu wiedziałem, że jedyna akceptowalna przez mieszkańców trasa może wieść tunelem. No, ewentualnie środkiem lasu, ale tu już byłby problem, bo czasami ta droga musiałaby jednak przeciąć tereny zabudowane i też nie byłby zgody.
Zresztą w Rzochowie nawet na drogę przez las się nie zgadzają, więc odpuszczam kolejne propozycje.
Ale dzisiaj o czymś innym chciałem.
O przemyśle.
Pan Marszalek Ortyl (podziwiam stoicki spokój) w czasie spotkania z mieszkańcami gminy Przecław miał powiedzieć (nie byłem, powtarzam), że nowa droga otworzy możliwość inwestowania przy niej, powstaną nowe zakłady, miejsca pracy. Pewnie niee dodał, więc ja to czynię, ze wzrośnie też cena gruntów i jego właściciele działek dużo przy okazji nowych inwestycji, czy nowych domów, zarobią.
No i co się okazuje?
Czytam pod wypowiedzią Marszałka głos pani Moniki Magdaleny Moździoch która mówi tak: Pan Marszałek kilkakrotnie wspomniał że ,,nowa droga sprawi, że tereny staną się bardziej wartościowe i przyciągana firmy do wszystkich miejscowości na jej przebiegu.
Pani Marszałku jak Pan widział i słyszał wczoraj my mieszkańcy nie chcemy inwestycji, nie chcemy fabryk i nie chcemy tej, jak to zamiennie nazywacie, ,,obwodnica, droga alternatywna,, Chcemy spokoju jaki daje wieś w bliska odległość miasta Mielca i jego strefy przemysłowej w zupełności nam wystarczy.
No to odpowiedziałem tej pani, pewnie mniej spokojnie nić to czyni Marszałek: właśnie, wsi spokojna, cały syf do Mielca, a wieś będzie się delektować spokojem i narzekać na niskie zarobki w Mielcu, za mało miejsc pracy i zły dojazd. Niech pani oprzytomnieje.
Ale to nie koniec.
Inna pani Jaqoda Konev pisze: Panie Marszałku proszę zobaczyć ile firm upada na strefie w Mielcu, ile jest na sprzedaż budynków i hal produkcyjnych, a Pan mówi o nowych terenach pid inwestycje?
Ludzie pracują po 12h zeby wiązać koniec z końcem, budują domy przez kilka lat, a jednak kreska na mapie zabiera im dorobek całego życia, i niszczyć będzie zdrowie mieszkańców którym pozostanie mieszkać w bliskiej odległości od drogi !!!
To nie są inwestycje dla ludzi
To jest inwestycja w firmy budujące drogi i mosty
My nie chcemy tej drogi !!!!!!
Do tego trzeba dołożyć opór mieszkańców Rzochowa przez poprowadzeniem drogi przez teren nieleśny, ale porośnięty drzewami, bo to umożliwi na tym terenie inwestycje przemysłowe. Są to ostatnie działki, którymi dysponuje Urząd Miasta w Mielcu, a na które może wprowadzić inwestorów, jak teren będzie uzbrojony.
Wprowadzić inwestorów po to, by pani Monika Magdaleny Moździoch i podobnie jak ona myślący, mogli delektować się spokojem i zapachami wsi i dojeżdża do Mielca do pracy, a pani Jaqoda Konev nie pracowała może 12 godzin, ale tylko osiem.
Czy wam się ludzie coś w głowach poprzestawiało? Myślicie, że rząd wszystkich utrzyma na wcześniejszych emeryturach? Gdy Amerykanie wychodzą z Polski i może za dwa trzy lata będzie wojna?
A jak do tego dodać, że trzeba robić specjalną ustawę, by rolnik chcący produkować na wsi, wydzielając nielubiane przez niektóre panie zapachy z hodowli lub hałasując w czasie żniw, mógł to robić nie narażając się na ostracyzm i procesy sądowe, to widać, że część mieszkańców wsi nie wie, w jakim świecie żyje.
I na konie moja uwaga do człowieka, którego bardzo szanuję za jego działalność i ufam, że może ma podobne uczucia do mnie. Pan Radny Mikołaj Skrzypiec dzielnie staje w obronie rozsądku, gdy chodzi o sprawy szpitala. Zawsze bronił przyrody, to jego znak szczególny.
Ale ja uważam, inaczej niż Pan Radny, że tereny pod rozwój Mielca są ważniejsze, niż utrzymanie drzew na działkach miejskich w Rzochowie.
Często krytykowałem Wójta Głaza za różne rzeczy, ale teraz z zazdrością patrzę na nowe hale, wyrastające przy obwodnicy Rzochowa. Szacun, Panie Wójcie. Czy ma Pan mądrzejszych obywateli?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz